Mniam mniam


Co mi dzisiaj wyjadał Arek
August 17, 2006, 5:35 pm
Filed under: antymoniaste

Mam wrażenie, że już coś podobnego pisałam. Ale ok, Arek zażyczył sobie, abym umieściła opis dzisiejszego wstępu do obiadu (tzn ja na tym zakończyłam pozywianie się, a on poszedł do Sodexho i go pokarało). No to lu:
1 cebula, pokrojona w półplasterki
8 pieczarek, pokrojonych w nie za cienkie plasterki
6 małych żółtych pomidorów, bez skóry, pociapanych
2 żółte papryki
mala cukinia i mały kabaczek (wiem, to to samo, uznajmy więc że cukinia to to z ciemnozieloną skórą, a kabaczek z jasną) – pokrojone w kostkę

Wszystko lądowało w garnku w miarę krojenia, w towarzystwie 2 łyżek oliwy i pół szklanki wody. Dodałam jeszcze 3 łyżki sambal oelek i odrobine zielonych granulek z glutaminianem, które to granulki wyprodukował nasz cudny koncern. I to tak sobie pyrkotało, aż cukinia zrobiła się miękka (ale się nie rozpadała na miazgę).

Ot, i cała filozofia. Ale smaczne wyszło, fakt.

A dzisiaj będę walczyć z kurkami i maślakami, zeznanie wkrótce


4 Comments so far
Leave a comment

Wyszło pyszne, to fakt. Bardzo ostre przez tę egzotyczną przyprawę sambal olek (czy jakoś tak). O niebo lepsze niż sodexho. Tylko za mało tego było. Agnieszka, powinnaś przynosić większe korytko z jedzeniem w przyszłości ;o)

Comment by Kolega z pracy - kłólik doświadczalny

Current timestamp is 7d49e6eb45ed9cf4ed68cb8ed5ed2d8d

Comment by Crow

Current timestamp is b9526db034a15acd410065eff65ffcea

Comment by Crow




Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s



%d bloggers like this: